„Mały kłamczuch” – jak oduczyć dzieci mówienia nieprawdy.

Przyczyny pojawienia się u dziecka kłamstw są różnorodne, najczęściej związane z jego wiekiem. We wczesnym dzieciństwie nierzadko dzieci wymyślają sobie przyjaciół. Kłamstwo jest zachowaniem, którego uczymy się w procesie socjalizacji. Każdy z nas kłamie – według niektórych badań zdarza się to nagminnie, kilkakrotnie w ciągu dnia. Umiejętność ta obwarowana jest wieloma zakazami, a i tak wydaje się być powszechna.

Wyróżnia się 4 podstawowe typy kłamstw (i typ dodatkowy):

  • kłamstwa prospołeczne – służą one ochronie innej osoby, pomocy jej lub są formą wyświadczenia przysługi;
  • kłamstwa stosowane w obronie własnego „ja” – w celu osiągnięcia korzyści, uniknięcia kary,uzysk ania uwagi osób znaczących, dowartościowania;
  • kłamstwa egoistyczne – ich celem jest obrona siebie kosztem kogoś innego lub ukrycie poważnego wykroczenia (przestępstwa);
  • kłamstwo antyspołeczne – jego intencją jest zranienie innej osoby;

    ponadto opisuje się jeszcze:

  • kłamstwo patologiczne – gdy dziecko nie odróżnia rzeczywistości od fantazji.

Najczęściej dzieci kłamią, by zwrócić na siebie uwagę lub uniknąć kary. Szczególnie w przypadku, gdy niezaspokojone są potrzeby emocjonalne dziecka, ma ono niskie poczucie własnej wartości i nieadekwatną samoocenę lub silnie rozwinięty jest system kar w jego środowisku rodzinnym bądź w szkole, może ono próbować uciekać w kłamstwo.

Powody kłamstw u dzieci młodszych:

  • maluch chce zadowolić rodziców,
  • usiłuje uniknąć kłopotów, przykrości, kary,
  • pomaga koledze,
  • zwraca na siebie uwagę,
  • usiłuje ukryć nieprzyjemne uczucia (najczęściej wstyd),
  • próbuje naśladować starszych (również rodziców),
  • chce poczuć się ważny w grupie,
  • wierzy w swoje fantazje.


Co robić, gdy dziecko kłamie i stanowi to problem?

Czasem zdarza się, że kłamstwo dziecka ma charakter przystosowawczy, gdy np. wymagania rodziców są niedostosowane do wieku i możliwości dziecka. Warto zaznaczyć, że surowe kary za niespełnienie tych oczekiwań wzmagają nasilenie kłamstw. Dziecko broni się, próbuje wybrnąć z trudnej sytuacji.
Jak uniknąć takich kłamstw?
Nie należy stawiać dziecka w sytuacji, która je przerasta. Przedszkolak, który niechętnie je poza domem, zapytany, czy zjadł cały dwudaniowy obiad u cioci, pewnie odpowie, że tak, chociaż prawdopodobnie nie jest to zgodne z prawdą. Określając swoje wymagania wobec dziecka, przede wszystkim powinniśmy uwzględnić możliwości dziecka.

Wskazówki dla rodziców i wychowawców „małego kłamczucha”:

  • Powiedz dziecku, że chcesz, żeby mówiło prawdę.
  • Sam mów prawdę, żeby być wzorem dla dziecka.
  • Bądź szczery – gdy nie masz pewności, że dziecko kłamie, powiedz, że to, co mówi, nie brzmi prawdziwie.
  • Nie przyklejaj dziecku etykietki kłamczucha, nie powtarzaj: „Ty zawsze kłamiesz”. Dziecko wówczas dostosuje się do „oczekiwań” i szybko udowodni, że masz podstawy, żeby je tak nazywać. Etykietka utrwala dane zachowanie.
  • Ucz odpowiedzialności – pokaż, że można naprawić to, co się zniszczyło, posprzątać bałagan itd.
  • Powtarzaj, że mówienie prawdy jest ważne, żeby ludzie mieli do siebie zaufanie.
  • Zauważaj i doceniaj, gdy dziecko mówi prawdę, chwal i okazuj zadowolenie.
  • Okaż zrozumienie dla pragnień dziecka, które wyraża poprzez kłamstwa (np. posiadanie przedmiotów, które mają koledzy).
  • Ucz odróżniać prawdę od fantazji.
  • Nie wzmacniaj tendencji do kłamstwa u dziecka, które chce zwrócić na siebie uwagę (porozmawiaj znim, gdy nie kłamie; rozmowa jest tym, co chce uzyskać – nie powinieneś nagradzać nią kłamczucha).

Źródło: http://przedszkole59.pl/

Dziecko nigdzie nie rusza się bez przytulanki. Czy to normalne?

 

Ukochany miś, zajączek czy nawet tetrowa pieluszka często bywa nieodłącznym towarzyszem kilkulatka. Dziecko zasypia z nim, zmęczone lub zdenerwowane – przytula, czasem nawet ssie.

Przytulanka_przedszkolaka

Przytulanka zwykle pojawia się, gdy maluch zaczyna zdawać sobie sprawę, że mama nie zawsze może przy nim być. Szuka więc obiektu „zastępczego”, który daje poczucie bezpieczeństwa i stałości. Nie warto na siłę zabierać czy chować przytulanki – zaakceptujmy, że na tym etapie jest ważna. Starajmy się raczej utrzymywać ją w czystości, dbać, by nie zapomnieć o niej wychodząc z domu i nie zgubić – taka strata może być małym  dramatem.
W pewnym momencie dziecko samo dojrzeje do rozstania.

Źródło: http://www.mamazone.pl/